piątek, 17 lutego 2017

Half square triangles


Przeglądając ostatnio stronę Purl Soho (uwielbiam tam zaglądać!) trafiłam na taki oto piękny quilt klik. Urzekł mnie swoją prostotą i kolorami - uwielbiam kiedy kolory płynnie przechodzą jeden w drugi. Poza tym znalazłam sposób na wykorzystanie dużej liczby trójkącików jakie jakiś czas temu wyprodukowałam przymierzając się do szycia zupełnie czegoś innego :).



Przyszywając te małe trójkątki musiałam trochę pokombinować żeby wpasowały się w wymiary głównych kwadratów, ale udało się.


 Z dużymi trójkątami nie było problemu, bo wycinałam wszystko od początku: kwadraty tła i koloru.






Potem składałam po dwa kwadraty (prawymi stronami do siebie) razem: tło + kolor. Rysowałam przekątną, a następnie przeszywałam z dwóch stron tej linii, w odległości 1/4".









Potem przeszyte kwadraty należało  tylko przeciąć wzdłuż przekątnej...


... i kwadraty z dwóch trójkątów gotowe.



Teraz pozostało mi to wszystko ułożyć w całość i pozszywać......

wtorek, 14 lutego 2017

Juki's machine at my home

Today I've got delivery:

Dzisiaj taka oto paczuszka do mnie przyjechała:






Inside there was industrial machine. Yes, I'm happy (I think that I'm happy 😉) owner Juki DDL 8700. It was very hard to move it to our home, but we did it. And sewing machine has stayed in our living room :).

W swoim wnętrzu skrywała stębnówkę przemysłową. Tak, zostałam dziś szczęśliwą (w zasadzie to tego jeszcze nie wiem 😉) posiadaczką Juki DDL 8700. Nieźle się namęczyliśmy z mężem przy wnoszeniu jej do domu, ale się udało. I tak oto maszyna stanęła w jadalni :).








Teraz pozostaje mi tylko ją uruchomić 😀! Znając życie to zrobię to za kilka dni. Na rozpakowanie czeka już overlock (muszę chyba sprzedać stary żeby uruchomić nowy) i ploter.......
Na wszystko musi przyjść odpowiednia pora. A, że ostatnio chaos w mojej głowie, to wszystko trwa długo.
"Byle do wiosny" jak to mówi moja koleżanka.

środa, 8 lutego 2017

Fabrics - part III

Today very short because I have to sew something at last. On Monday I got new fabrics from Robin's Patchwork shop.

Dzisiaj krótko, bo trzeba coś w końcu poszyć. W poniedziałek miałam nową dostawę tkanin, tym razem ze sklepu Robin's Patchwork. I tak:



Treasure boy od japońskiej firmy Lecien


Kratki i szare owale od firmy Moda, a kropeczki od Henry'ego Glass


Od lewej: Fresh Eggs Clothworks / dwie tkaniny japońskie / Embracing Horses by Laurel Burch for Clothworks


Tkaniny jednobarwne kanadyjskiej firmy Northcott, kolekcja ColorWorks


Mix zieleni


I taki kuchenny akcent na koniec.

poniedziałek, 6 lutego 2017

Lamp


Od dłuższego czasu ślęczę przed komputerem i kupuję. Najpierw szukam, czytam, znowu szukam. Podejmuję (z trudem oczywicie) decyzje i już finalizuje zakup, gdy nagle znajduję coś fajniejszego, bardziej przydatnego i wszystko od początku. Chciałabym mieć już za sobą proces wyawania pieniędzy. Wbrew pozorom jest to bardzo męczące :).
Jednym z ostatnich moich zakupów była lampa. Jako, że często szyję po nocach, gdy dzieci już "znikną", postanowiłam zadbać o swoje oczy oraz komfort szycia i zostałam posiadaczką takiegoż  oto cudeńka:




podświetlanej lampy z lupą 5 dioptrii,







która po otwarciu klapy zabezpieczającej lupę wygląda jak otwarty sedes :).



Od spodu jest 108 lampek led, które fajnie doświetlają miejsce pracy (miałam okazję sprawdzić kiedy w niedzielę nie mogłam spać i wstałam bladym świtem). Trzeba się tylko przyzwyczaić do ich białego światła. No i ta lupa! Doskonale pod nią widać szwy - prucie będzie teraz czystą przjemnością :)))).
Dzisiaj przyszła kolejna porcja tkanin i maszyny. Dzieje się, ale chciałabym móc skupić się już tylko na szyciu. Czuję rozproszenie

wtorek, 31 stycznia 2017

Fabrics - part II

Few days ago I've got new portion of fabrics. This time I bought them in craftfabric shop. I had big problem with selection because they have so many beautiful fabrics but finally I've decided to buy these:

Kilka dni temu otrzymałam drugą porcje tkanin. Tym razem zamawiałam w sklepie craftfabric. Oj, miałam problem z wyborem! Jest tam tak dużo pięknych tkanin... Ostatecznie zdecydowałam się na takie:


 

Od lewej kolekcja: Candy Cotton Dashwood Studio/mix turkusów/Mori Girls Dashwood Studio
Rain or Shine Dashwood Studio/Ambience Northcott/Retro Orchand Dashwood Studio
Helen's Garden Michael Miller/Rapture Art Gallery Fabrics/Cuckoo's Calling Dashwood Studio

I have no idea how it is happend but I bought most  fabrics from Dashwood Studios :).
But they are so beautiful, aren't they?
Sewing I'll start with Ambience collection (below). Project is ready - details soon.

Nie mam pojęcia jak to się stało, ale kupiłam najwięcej tkanin angielskiej firmy Dashwood Studio :).
No, ale czyż one nie są piękne!?
Jednak szycie zacznę od kolekcji Ambience (poniżej). Projekt jest już gotowy, a szczegóły wkrótce.










środa, 25 stycznia 2017

Fabrics - part one

Thanks to grant from working office I can buy a lot of beautiful fabrics which I couldn't buy earlier - I didn't have enough money :(. I was buying quilting fabrics occasionally but never in a such amount I showed You in last post :). Now I can afford on a little crazy and I do it!
The first shop where I've made a shopping was color-mercado. Beautiful, colourful fabrics and a lot of photos of finished products from which You can take an inspirations. You can buy here fabrics such designers as: Erin Mc Morris, Amy Butler, Heather Bailey or Joel Dewberry.
We decided (Michalina helped me in shopping ) on these beautiful fabrics:

Dzięki dotacji z urzędu pracy mam możliwość kupna mnóstwa pięknych materiałów, na które do tej pory nie było mnie za bardzo stać :(. A przynajmniej nie w takiej ilości jak pokazywałam w poprzednim poście :).
Teraz mogę sobie pozwolić na małe szaleństwo i korzystam z tego!
I tak, na pierwszy ogień poszedł sklep color-mercado. Piękne, kolorowe tkaniny i mnóstwo zdjęć gotowych wyrobów, z których można czerpać inspiracje do swoich projektów. Można tutaj nabyć tkaniny m.in. takich projektantów jak: Erin Mc Morris, Amy Butler, Heather Bailey czy Joela Dewberry. Strona jest czytelna i łatwo można znaleźć to czego się szuka.
My wybrałyśmy (Michalina czynnie uczesniczyła w zakupach) takie oto cudeńka:















Paski i ule od Amy Butler
Czy też charmpacki od Joela Dewberry :)

There were our first shopping. Now I have to start sewing!

No i to tyle po pierwszych zakupach. Teraz czas zacząć szyć!